Greckie Święto Narodowe w Łodzi.

Moim wielkim marzeniem było, by Łodzi w marcu i w październiku, w okolicach Świąt Narodowych Grecji, miały miejsca wydarzenia promujące kulturę grecką. Nie było łatwo, ale w tym roku wreszcie się udało.

25 marca jest Greckie Święto Narodowe Powstania 1821 roku a 23 marca w kinie Kinematograf w Łodzi odbyło się spotkanie miłośników Grecji.

Zaczęliśmy wystąpieniem Beaty Betaki Kuczborskiej, wielkiej podróżniczki, miłośniczki i znawczyni Grecji i kultury greckiej. Betaki, która od 16 lat prowadzi stronę „Betaki.pl” i fanpage’a „Greckie opowieści Betaki” opowiedziała o jej kilkumiesięcznej przeprowadzce na Kretę, o Rethymnonie, o codziennym życiu w Grecji i o ludziach, których tam spotkała. W każdym jej słowie wybrzmiewa zachwyt i miłość do Grecji, która jak mówi jest jej drugą, świadomie wybraną ojczyzną. Całe wystąpienie okraszone było pięknymi zdjęciami z Rethymnonu, do których w toku wypowiedzi, dodawała liczne komentarze. Miłość Beaty do Grecji, choć wielka, nie jest bezkrytyczna i wyłączna, na koniec podzieliła się z nami motywami, które spowodowały, że po wyjątkowym pobycie w Rethymno, postanowiła wrócić do Polski. Na spotkanie z Beatą Betaki Kuczborską, pomimo moich obaw, przyszło wiele osób. Kilku spóźnionych gości pozostało bez miejsc siedzących i musieli przysiąść na schodach. Bardzo mnie ucieszyło to spotkanie, bo choć cenię wszystkie wpisy Beaty na FB i jej stronę uważam za najlepszą, ze względu na zwarte na niej treści dotyczące Grecji i szeroko pojętej kultury greckiej, to spotkanie na żywo i rozmowa twarzą w twarz miały nieporównywalną wartość.

Projekcja filmu „Kazantzakis” zaczęła się z małym opóźnieniem, które było spowodowane problemami technicznymi. Otóż okazało się, że pomimo wielu prób pojawił się problem z synchronizacją napisów polskich i ostatecznie trzeba było przeczytać na żywo wszystkie dialogi. Na szczęście ta niespodziewana trudność nie zaburzyła odbioru filmu przez widzów.

Po filmie odbyła się dyskusja z wyjątkowymi gośćmi, p. Iliasem Wrazasem, profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego, filozofem i poetą oraz wybitnym znawcą twórczości Nikosa Kazantzakisa, autorem książek „Zbawca Boga. Kuszenia Nikosa Kazantzakisa" i „Dyskomfort (nowo)Greków” oraz dr Ewą Janion z Uniwersytetu Warszawskiego, która w Pracowni Studiów Helleńskich prowadzi zajęcia z literatury nowogreckiej XIX i XX w. Goście odnieśli się do obrazu Kazantzakisa, przestawionego w filmie. W wielu kwestiach byli krytyczni, pochwalili jednak film za piękne zdjęcia, muzykę oraz charakteryzację i grę aktorską odtwórcy głównej roli – Odysseasa Papaspiliopulosa.

Nasi eksperci dotknęli kilku tematów, które zostały pominięte w filmie lub też przedstawione inaczej niż wskazywałyby dostępne źródła.

Niezwykle ciekawym wątkiem, poruszonym w trakcie dyskusji, była przyjaźń Nikosa Kazantzakisa z Żydówkami, z których jedna pochodziła z Łodzi a druga z okolic Piotrkowa Trybunalskiego.

Bardzo się cieszę, że udało się zorganizować to spotkanie i obejrzeć wspólnie film o Nikosie Kazantzakisie. Pomimo krytyki, jaka spadła na twórców, uważam, że dobrze, iż ten film powstał, ponieważ wierzę, że stanie się przyczyną rozmów o tym wybitnym Greku w Grecji i poza jej granicami. Postać Nikosa Kazantzakisa jest prawie w ogóle w Polsce nie znana, prócz powieści „Grek Zorba” i „Ostatnie kuszenie Chrystusa” mało kto wie, co jeszcze napisał. Mam ogromną nadzieję, że widzowie, którzy obejrzeli z nami ten film, dotrą także do innych jego dzieł i informacji o jego wyjątkowo ciekawym życiu.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się i wspierali mnie w realizacji tego wydarzenia. Dziękuję pracownikom Muzeum Kinematografii za pomoc we wszystkich kwestiach technicznych i organizacyjnych. Dziękuję Beacie Kuczborskiej i Ewie Janion za cenne uwagi i sugestie. Gorąco dziękuję panu prof. Iliasowi Wrazasowi za to, że pomimo trudności, zgodził się przyjechać do Łodzi i spotkać z łódzkimi miłośnikami Grecji, aby podzielić z nami swoją wiedzą o Nikosie Kazantzakisie. Dziękuję moim słuchaczom za impulsy do działania, wiarę, że dam radę i gotowość pomocy. Dziękuję Maćkowi za lukumia i baklawę, które osłodziły to spotkanie. Dziękuję także firmie Grecos za wsparcie eventu.